Wicemistrz olimpijski z Mediolanu też będzie kibicował polskim lekkoatletom. Niezwykła wystawa fotograficzna z igrzysk w Toruniu

Semirunnij, który w Mediolanie wywalczył srebrny medal na najbardziej wymagającym dystansie łyżwiarskim, czyli dziesięciu tysiącach metrów, a kilkanaście dni później został brązowym medalistą wielobojowych mistrzostw świata nie ukrywa, że bardzo lubi spotkania z polskimi kibicami.
Spotkanie rozpocznie się o godz. 13.45 w CH Plaza, które poprowadzi znany dziennikarz radiowy. Kibice, oprócz spotkania polskiego medalisty będą mieli również szanse na wygranie koszulek z autografami znakomitego łyżwiarza.Polska jest moim domem, w którym zostałem przyjęty jak swój. Bardzo za to dziękuję i cieszę się, że mogę odwdzięczyć się w taki sposób, czyli zdobywając medal olimpijski. Lubię spotkania z kibicami i wszystkich serdecznie zapraszam do Centrum Handlowego Plaza – mówi Semirunnij, który będzie gościem specjalnym
Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26.
Semirunnij odwiedzi też wystawę zdjęć w CH Plaza, które podczas ostatnich igrzysk wykonali dwaj znani polscy fotoreporterzy sportowi Paweł Skraba i Rafał Oleksiewicz. „Dwa oblicza sportu. Milano–Cortina 2026” to wystawa, w trakcie której będzie można obejrzeć zdjęcia wykonane zarówno profesjonalnym sprzętem, jak i… telefonem.
Autorzy wystawy są doskonale znani w środowisku – wielokrotnie nagradzani, doświadczeni, zahartowani w pracy na największych sportowych arenach świata. Igrzyska olimpijskie w Mediolanie nie były dla nich nowością, ale, jak podkreślają, za każdym razem to wydarzenie absolutnie wyjątkowe.
Do zdjęć wybrali telefon realme 16 Pro+, testując jego możliwości w najbardziej wymagających warunkach sportowych świata.Nie ma co ukrywać, że igrzyska olimpijskie to nie tylko dla sportowca ta wymarzona impreza, na którą się czeka cztery lata, ale też dla fotoreportera – mówi Paweł Skraba.
Muszę przyznać, że uwielbiam oglądać dobre zdjęcia sportowe i interesuję się fotografią, choć nie w takim stopniu, jak na przykład nasz sprinter Damian Żurek, który jest w tym prawdziwym mistrzem. Najczęściej do robienia zdjęć używam oczywiście telefonu, więc tym chętniej zobaczę tę wystawę – dodaje Semirunnij.
Sednem przedsięwzięcia było równoległe dokumentowanie igrzysk dwoma narzędziami: klasycznymi aparatami fotograficznymi oraz smartfonem.
Na co dzień targamy kilogramy sprzętu, po kilka aparatów i obiektywów. One oczywiście nadal są z nami, bo bez nich nie ma klasycznego reportażu sportowego. Ale coraz częściej w codziennej pracy towarzyszy nam telefon, który jest szybszy, wygodniejszy i pozwalający uzyskać bardzo podobny efekt – podkreśla Skraba.









